Szczerze to nie wiem jak się za to zabrać.. więc może po prostu opisze mój problem. Jestem z chłopakiem 8 miesięcy. ja mu nie ufam i nie wiem czy chce z nim być.. Szczególnie ze jego Inna sprawa, to twoje uczucia. Czy jesteś w stanie wybaczyć mu zdradę, czy chciałabyś założyć z nim rodzinę, czy lęk przed jego następnymi wyskokami nie zatruje ci życia. Jeśli zdecydujesz się na kontakt z nim, to powinnaś być pewna swych uczuć. Powinnaś wiedzieć, czy lepiej jest ci samej, czy warto z nim być. związek z mitomanem. byłam z mitomanem prawie 1,5 roku i na początku było cudownie. był czuły romantyczny delikatny wydawało mi się że szaleńczo zakochany. Na każdej imprezie wpatrzony tylko we mnie. uwielbiany przez całą rodzinę. dbał o mnie, opiekował się mną. kiedy byłam chora jeździł ze mną do lekarza. Cześć mam taki problem Trzy lata temu mój chłopak zginął wypadku samochodowym bardzo go kochałam po prostu był (a raczej nada jest) miłością mojego życia to tak w skrócie A teraz w Proboszcz z Rzeszowa: – Wie pani, dużo różnych rzeczy od polityków do nas przychodzi i nawet nie wszystkie otwieram, więc szczerze mówiąc, nawet nie wiem, czy dostałem taki list hm.. Jesteś z nim już 3 miesiące, wiec nie dziwię się że chłopak czuje wielką sympatię do Ciebie. Jesteś zagubiona to fakt, lecz jeśli nie chcesz krzywdzić Twojej sympatii to musisz odpowiedzieć sobie czy go kochasz, i czy to właśnie on jest materiałem na dłuższy związek, lub nawet wspólne dalsze życie . . . 50 uniwersalnych zasad relacji damsko-męskich, o których powinien wiedzieć każdy mężczyzna!Dziewczyna nie wie czego chce oraz cały czas zmienia zdanie. Jednego dnia chcę się spotkać, drugiego już nie. Chce ze mną być, ale nie jest gotowa na związek. Cały czas ma jakieś wątpliwości. Co to oznacza? Czy to tylko jej niezdecydowanie?Niestety, ale nie!Jeżeli dziewczyna nie wie czego chce, to oznacza ŻE CZEGOŚ NIE odnosi się to do wielu rzeczy:dziewczyna nie wie czy chce się spotkaćdziewczyna nie wie czy chce związkuOczywiście w takich sytuacjach kobieta będzie Ci mówić, że jest bardzo chętna i w ogóle, ale…Zawsze musi być jakaś wymówka! Dziewczyna nie chce się już spotkać – historia Ci historieMiałem znajomego na studiach, który spotykał się z pewną ze sobą przez pewien czas. Jednak nie wiadomo dlaczego, w pewnym momencie, dziewczyna zaczęła go olewać i w ogóle się do niego nie odzywała. Chłopak kompletnie nie wiedział co się dzieje – postanowił z nią poważnie co dziewczyna mu wtedy powiedziała:Kocham Cię bardzo mocno, ale nie mogę z Tobą być! Chciałabym być z Tobą ale nie mogę!Koleś miał poważny problem. Kompletnie jej nie rozumiał – „kocha mnie, ale nie może ze mną być”?Jeszcze bardziej się starał i próbował ją zdobyć, a ona coraz bardziej go oszukiwała i wodziła za była niesamowicie kochającą kobietą, a raz wredną i bezinteresowną nie udało mu się stworzyć z nią od samego początku nie była nim zainteresowana. Cały czas robiła mu nadzieje i wykorzystywała go do swoich celów. Chłopak sporo się nacierpiał i stracił wiele dziewczyna nie wie czego chce?Odpowiedź jest bardzo prosta:Niezdecydowana dziewczyna to niezainteresowana sobie to do głowy! Nic to nie usprawiedliwia – zachowanie kobiety zawsze pokazuje jej prawdziwą chce przerwy w związku – co to oznacza?Wahania jej zachowania są idealnym tego przykładem:jeżeli dziewczyna mówi, że Cię kocha a potem nie wie czego chcejeżeli dziewczyna chce się spotkać, a potem spotkanie odwołujejeżeli dziewczyna jednego dnia pisze do Ciebie cały czas, a później przez cały tydzień milczy i Cię olewaTo znaczy że nie jest zainteresowana i będzie Cię okłamywać!Jeżeli dziewczyna nie wie czego chce, to znaczy że CZEGOŚ NIE wierz w żadne słowa kobiety. To bezsensowne i naiwne. Powiedzieć można wszystko – gorzej jest z realizacją. Zawsze przyglądaj się czynom rzeczywistości niech mówią czyny, a nie słowa!Dla prawdziwie zaangażowanej kobiety nie ma rzeczy niemożliwychSam o tym doskonale wiem. Moja kobieta też przed związkiem miała wiele problemów i mogła sobie mnie mimo wielu przeciwności, tego nie zrobiła. Chciała ze mną być, dlatego też nic ją nie powstrzymało!Miała wiele powodów odwołania naszych to, spotykała się ze mną i nigdy nie miała wątpliwości co do naszej zainteresowana dziewczyna:będzie z Tobą w związku nawet jakby zabraniał jej to cały światdołoży wszelkich starań żeby się z Tobą spotkaćnigdy nie będzie miała wątpliwości co do Ciebienie poda Ci żadnych wymówekNiezainteresowana kobieta może Ci tylko mówić jak bardzo Cię pragnie i chce z Tobą być. Jeżeli jej czyny tego nie odzwierciedlają, to znaczy że tak jest, że kobieta wiele gada i obiecuje, a nic nie robi. Znam pewne bardzo adekwatne powiedzenie:Krowa, która dużo ryczy, mało mleka jednak kobiety tak robią?Zapewne zapytasz – dlaczego po prostu kobieta nie powie wprost: NIE INTERESUJESZ to pytanie najczęściej padają dwie odpowiedzi:Dziewczyna nie chce być bezpośredniaDziewczyna chcę Cie wykorzystać1: Kobiety nie są bezpośrednie, dlatego też przez takie zachowanie daje Ci znać, że jest niezainteresowana. Dziewczyna po prostu może się bać Twojej reakcji oraz czeka aż się Dziewczyna nie jest Tobą zainteresowana, ale jest jej wygodnie. Podoba się jej Twoja adoracja oraz jest jej miło słyszeć ciągłe komplementy i miłe słówka. Karmisz ją swoją uwagą, a ona tego nie chce tego powodu, kobiety bardzo często są w związkach z facetami, których tak naprawdę nie kochają! Lepiej dla nich być z kimś, niż być stosunków dziewczyny z facetem niesie za sobą wiele plusów:faceci cały czas zabierają ją w różne miejsca i za nią płacąfaceci cały czas je komplementująfaceci robią im cały czas prezentykobieta ma czym się chwalić swoim koleżankomdzięki obecności jakiegokolwiek chłopaka, w jej życiu coś się dziejeDlatego też, potem wychodzą takie kwiatki. Dziewczyna nie wie czego chce i zaczyna kombinować po to, aby Cię nie ona nie chce Twojego dobra… Ona chcę Cię wykorzystać!Brzmi to brutalnie, ale taka jest każda kobieta taka jest, ale bywają też takie przypadki. Nie jest też do końca wina samej dziewczyny. To po prostu wynik chłodnej kalkulacji – kobiety bardzo często nie zdają sobie sprawy jak bardzo ranią tym zachowanie kobietyTego wszystkiego można uniknąć! Wątpliwości oraz wahania kobiety są wynikiem jej niskiego poziomu dziewczyna nie wie czego chce, to znaczy że nie jest zainteresowanaDlatego tak bardzo ważne jest to, aby cały czas obserwować zainteresowanie kobiety. Jeżeli tego nie będziemy robić, narażamy się na ogromne w ogóle nie zwracają na to uwagi oraz prowadzą bezmyślnie prowadzą przychodzi jednak moment kryzysu i każdy się pyta:Co zrobiłem nie tak?Nie potrzeba zrobić wielu błędów żeby zniszczyć sobie relację. Wystarczy tylko bezczynność i niewiedza!Bądź na bieżąco!Nie pozwól aby taka sytuacja dopadła też Ciebie!Śledź moją stronę oraz cały czas ucz się relacji otrzymywać na bieżąco więcej wartościowych treści na temat randek, kobiet i związków?Dołącz do męskiego grona oraz darmowy raport PDF, tak na dobry początek!Dowiedz się jak zdobyć wartościową dziewczynę do związku, uniknąć odrzucenia oraz skutecznie poprowadzić relację do romantycznego 170 stron praktycznej wiedzy o poznawaniu kobiet, zagadywaniu, randkowaniu i relacjach damsko-męskich, które pomogą Ci zdobyć wartościową dziewczynę do również: 7 thoughts on “Dziewczyna nie wie czego chce – co to oznacza?”Witam spotykałem się z dziewczyną od 7 miesięcy . Na samym początku ona była po rozstaniu z innym facetem ,więc relacja była dosyć różna . Jednak przez cały ten okres nigdy nie słyszałem z jej słów żadnych deklaracji. Często miałem wrażenie że jestem w tym związku wykorzystywany , za wszystko płaciłem za wyjazdy, restauracje wyjście do kina , ubrania, prezenty itd. Ona wychodziła z założenia że to normalne że facet płaci za wszystko. Gdy byliśmy teraz wspólnie na wakacjach w Hiszpanii za które ja oczywiście zapłaciłem powiedziałem jej że już nie chcę się tak dalej spotykać i albo w końcu razem zamieszkamy i zaczniemy coś wspólnie planować albo chcę się rozstać i nie chcę żebyś mi zabierała czas. Obiecała że się zastanowi i po wakacjach podejmie decyzję. Po wakacjach i powiedziała że możemy się dalej spotykać ale ona nie jest gotowa na wspólne mieszkanie, więc się rozstaliśmy. Zaczyna do mnie docierać że ona mnie nigdy nie kochała bo jak by kochała to by zrobiła wszystko żeby być ze mną. Ale z racji tego że razem pracujemy mam wrażenie że będzie chciała mnie z powrotem wciągnąć w tą relację i dalej mnie wykorzystywać. Pytanie co mam teraz robić i jak to wszystko traktować?Skoro miałeś wobec niej takie przeczucia, to rzeczywiście coś musiało być na rzeczy. Przeczytaj koniecznie mój artykuł „Jak poznać że jej zależy, 5 oznak prawdziwego zainteresowania” oraz sprawdź czy ona spełniała te warunki. Zakładam, że pewnie nie spełniała żadnego i nie przejawiała żadnych oznak zainteresowania. Tak się niestety bardzo często zdarza. Kobiety wchodzą w związek, bo to dla nich fajne i lepiej być z kimkolwiek niż z nikim. Fajne jest… Ale nie dla Ciebie! Przeczytaj sobie również artykuł: „Związek bez przyszłości – 5 powodów, dla których kobiety tkwią z mężczyznami w związku”. Odpowiadając na Twoje pytanie: nie próbuj wrócić do tej relacji, bo znowu będziesz cierpiał i doskonale o tym wiesz. Ona się nie zmieni. W pracy natomiast normalnie ją traktuj, jak każdego innego współpracownika. No chyba że nie możesz wytrzymać – to wtedy jej unikaj lub po prostu zmień dodatku wysłała mi swoje zdjecie oczywiscie przerobione było ze zamiast okularów miała serduszka i na dłoni uniesionej tez serduszko co to moze znaczyćWitam, odpisała na moje ogłoszenie pewna dziewczyna i napisała z góry, że ma dziecko i, że chciałaby mnie poznać popisać szuka przyjaciela z tego dłuższego pisania jakie było dała mi swój numer telefonu sama od siebie zaczęliśmy pisać oczywiście na te SMS napiała mi, że ma 39 lat ja oczywiście mam 33 i zaczęła zadawać mi dużo pytań na temat mojego życia osobistego gdzie sama o sobie nie chciała za bardzo pisać i po dłuższym pisaniu zaczęła pisać ze mną na poważniejsze tematy jak, jak np. wspólny wyjazd czy nawet o dzieciach z początku było widać, że dziewczyna jest sobą izę niby nie udaje, ale po takim pisaniu stwierdziłem, że czas się spotkać ona za bardzo nie chciała, ale się spotkaliśmy jak to ujęła chciała mi utrzeć nosa za to, że ciągle pisałem, że się i tak nie spotkamy to jej napisałem ze sama tego nie chcesz i co się okazało mieszkamy w tym samym mieście dopiero na spotkaniu dowiedziałem się, że jest rozwódka od prawie 2 miesięcy i po spotkaniu które trwało może godzinę na spotkanie oczywiście przyjechałem rowerem powiedziała mi, że kupi mi lampki do reworu rozstaliśmy się normalnie po przyjacielsku, a że małe to nasze miasto to napisała mi to, że nie chciałaby być na jezykach innych i, że nie chce czuć się jak by skakała z kwiatka na kwiatek i z czasem zrobił się problem jak jej powiedziałem gdzie chodziłem do szkoły stwierdziła, że mogła mnie uczyć tylko, że ja jestem pewny na 100% ze mnie nie uczyła, bo 2005 roku kończyłem szkołe, a ona w tym samym czasie zaczęła prace i wszystko się obróciło o 360 stopni zaczęła pisać, że jest jej głupio, że niepotrzebnie tak ze mną otwarcie wcześniej pisała, że głupio się z tym czuje, bo tak to wygląda jak by flirtowała z uczniem tylko jeżeli tak się czuje to nie rozumiem czemu wciąż ze mną pisze i po co gdzie nie napisała, że jestem jej obojętny tylko sama jeszcze tak do końca nie wie czego chce nie wiem jak mam to rozumieć co robić czy dąs sobie z nią spokój? Proszę o jakąś poradę wiem, że to trochę zakręcone, ale starałem się to trochę tego co mi piszesz, nie wygląda to zbyt kolorowo. Istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że kobieta mając to dziecko, ma duże ciśnienie na jakiegoś faceta i szybki związek. To bardzo zły zwiastun. Jej zachowanie też pozostawia wiele do życzenia. Generalnie, według mnie, sytuacja bardzo ryzykowna. Musisz bardzo uważać w tej relacji. Ja bym raczej dał sobie z nią spokój. Jeżeli jednak, bardzo chcesz spróbować „chleba z tego pieca”, trzymaj się bardzo mocno moich porad ze strony oraz przede wszystkim moich książek. Jak już wcześniej napisałem, strasznie mi to wszystko się z pewną dziewczyną (spotkaliśmy się 5 razy w między czasie rozmawiając przez telefon lub pisząc sms – nie tylko ja inicjowałem kontakt). Nie ukrywam że mimo takiej małej ilości spotkań bardzo mi się spodobała (jesteśmy dorosłymi ludźmi 26 lat). Powiedziała że ona nie wie co o nas myśleć, po prostu nie wie czy coś z tego będzie, jednocześnie cały czas zgadza się na spotkania. Jeśli gdzieś wychodzimy to upiera się płacić za siebie, wieć raczej nie chce mnie wykorzystać na kasę ale jednocześnie czuje jakby coś było nie tak, czy to jak ona się zachowuje oznacza że tylko szuka kolegi żeby raz od czasu gdzieś wyjść czy może tylko się bawi?Hej,Czy ona mówi, że nie wie co o tym myśleć w odpowiedzi na Twoje pytania czy może jest to jej inicjatywa? Czy doszło między Wami do pocałunku w usta? Czy całujecie się?Pozdrawiam Artur WitośLeave a Reply Najlepsza odpowiedź ever07 odpowiedział(a) o 17:40: Kochasz go, ale nie chcesz z nim być... Myślę, że to przez różnicę wieku. Czujesz, że jest dla Ciebie za dojrzały. Ne wiesz, czy wasz związek miałby szansę. Nie chcesz z nim być prawdopodobnie z tych powodów. Być może martwisz się też jak zareagują Twoi bliscy na wieść, że chodzisz z chłopakiem 5 lat starszym. Jeśli naprawdę go kochasz, powinnaś chcieć z nim być. Jesteś pewna swoich uczuć? Jeżeli tak, to nie przejmuj się tym, co powiedzą ludzie. Najważniejsze jest to, abyś Ty była z nim nadzieję, że pomogłam. Byłabym bardzo wdzięczna za naj, jeśli będziesz tak miła ;) Odpowiedzi Może dlatego że wstydzisz sie tego żę jest o tyle lat starszy ..:DJeżeli go kochasz to nie jestr on ci obojętny Porozmawiaj z nim Ale najpierw powiec ile masz lat Bo jeżeli on ma gdzieś 19 A ty dopiero 15 To trzymaj sie od niego zdala Bo takie związki długo nie przetrwają .. ;D Myślę że pomogłam i zapraszam do moich Pytań.;D : * Po pierwsze :Ty go nie kochasz ... Nie można kogos kochać i nie chcieć z nim być ... nawet jeżeli jest o tyle starszy ;/Jesteś poprostu nim zauroczona ;/ Uważasz, że ktoś się myli? lub Odp. cropkaMember Tematów: 31Odp.: 56Stały bywalec Mam 19 lat, on 20 . Bylam z nim ok 2 miesiace. Zerwalam qte]]]3]48888844444 parvatiMember Tematów: 47Odp.: 4641Guru 2 miesiace to zaden zwiazek. nie nauczylas sie zyc z nim, wiec pisanie o nauce zycia bez niego jest nieco smieszne. mloda jestes-baw sie. co ci zalezy. CzersiMember Tematów: 13Odp.: 741Zasłużony „Alkohol robi swoje”-To nie pij 🙄 Ja nigdy nie piję na imprezach,no chyba,ze symbolicznie umocze jak juz zostało napisane 2 miesiace to prawie jak nic,strasznie na ta impreze,zachowuj sie naturalnie,moze cos do Ciebie zagada jesli mu co to za facet,który musi czekac na impreze,zeby powalczyc o kobiete… TwisterParticipant Tematów: 3Odp.: 224Zapaleniec Nie sprobojesz to sie nie przekonasz. Idz na impreze, nie pij za duzo zebys kontrolowala to co mowisz i robisz. Zobacz jak sie bedzie zachowywal, co powie, jak sie bawi, co bedzie robil i sama postanowisz czego chcesz, nikt Ci nie podpowie zrob to i to, nie pokaze palcem 🙂 Idz i baw sie 🙂 KatieMember Tematów: 1Odp.: 591Zasłużony Powinnaż iżc na imprezę najlepiej z jedna z tych koleżanek i spędzać czas z nią, a ten typ, jak zagada, pogadaj i tyle. Imprezowe spontany to nic dobrego, więc lepiej wszystko na trzeźwo i spokojnie rozegrać. No i najlepiej nie pij 😉 WarnGirlMember Tematów: 50Odp.: 4672Guru Gdyby on rzeczywiżcie chciał znowu byc z Tobą,to nie potrzebowałby imprezy aby z Tobą tym jesli na tej imprezie oboje wypijecie to faktycznie może do czegos między wami dojżć…ale czy to będzie wielki powrót??niewydaje mi się… JoziaMember Tematów: 19Odp.: 1181Maniak idz, pij, wyladuj z nim w łóżku i korzystaj z bycia nastolatką 😀 szalej zamiast martwić się o dwumiesięczny „związek”, który się nie udał. TwisterParticipant Tematów: 3Odp.: 224Zapaleniec hehehe Józia, moze wpadniesz jutro do mnie na urodziny ? 🙂 bedziemy szalec i nie martwic sie niczym 😉 😛 TrancEyeMember Tematów: 17Odp.: 339Pasjonat @Józia wrote: idz, pij, wyladuj z nim w łóżku i korzystaj z bycia nastolatką 😀 szalej zamiast martwić się o dwumiesięczny „związek”, który się nie udał. Ja też zapraszam. 😀 😛 JohaniMember Tematów: 10Odp.: 233Zapaleniec Ale temat, tak samo brawo za rozwinięcie postu. Nic nie wiadomo, żadnych przyczy czy przemysleń na temat zerwania. Czyli nie zawracaj sobie tym głowy. Autor Odp. Musisz się zalogować by napisać odp. w temacie: " NIE WIEM CO ROBIC CZY ZNOWU Z NIM BYC ???" Odpowiedzi Womie odpowiedział(a) o 14:25 wiem coś o tym.. powiedz mu po prostu prawdę, jeżeli powie ci wprost że podobasz mu się, to powiedz, że jest super itp, ale chciałabyś być dla niego tylko przyjaciółką i nic więcej, powinien zrozumieć, a jeżeli będzie do ciebie 'zarywał' cały czas to nic nie mów, nie odpowiadaj na jego teksty.. blocked odpowiedział(a) o 14:25 Bądź neutralna :) nie dawaj mu nadziei a kiedy zapyta Cie np o chodzenie, powiedz że wolałabyś zostać jego przyjaciółką jeżeli nie chcesz niczego więcej powiedzieć mu to wprost..albo coś wymyślić np. "nie jestem gotowa na taką miłość" xDi możesz mu zaoferować przyjaźń monima:) odpowiedział(a) o 14:32 porozmawiaj z nim szczerze . wiem że chłopacy boją się takich rozmów ale musisz być szczera :) o_o . ! odpowiedział(a) o 13:49 jeżeli to Two przyjaciel, to sprawa jest prosta powiedz mu to szczerze, albo np ;coś w stylu " miłość może się skończyć tak samo szybko, jak się zaczęła, a przyjaźń będzie trwać wiecznie, a ja nie chcę Cię stracić, bo jesteś dla mnie bardzo ważny, więc chcę być Twoją przyjaciółką "myślę że to pomoże, powodzenia :) blocked odpowiedział(a) o 14:15 powiedz mu że nie jesteś jeszcze gotowa na poważny związek i narazie wolisz go jako przyjaciela. Na początku może nie bedzie tak fajnie jak wcześniej ale po jakims czasie wsyztsko powinno wrócić do normy :)Bede wdzięczna jeśli ty też i pomożesz:[LINK] blocked odpowiedział(a) o 14:24 Podzejdź do niego kiedy będziecie sami i powiedz:,,słuchaj, jesteś bardzo fajny, miły ale ktoś inny mi wpadł w oko.. Nie obraź się bo jest dużo więcej dziewczyn ode mnie, a nie chcę cię 'stracić' więc bądźmy przyjaciółmi jeśli się zgodzisz" :) I powiedz mu jeszcze:,, Nie chcę ryzykować naszej przyjażni" blocked odpowiedział(a) o 14:33 Uważasz, że ktoś się myli? lub Witaj kaczucho ja tez podziele sie swoimi problemami ,moze nie mam dzieci ale partnera z ktorym jestem (byłam bo sama nie wiem co bedzie ale byłam chyba bardziej tu bedzie spaowac) 5 lat juz (ja mam 26 a on 30)I tez mi czegos zaczelo brakowac ciagle klotnie ,wymuszanie na nim czegos, wyklocanie sie o wyjscie,wycieczke, zrobienie urodzin wspolnych (mamy w grudniu jednakowo on na samym poczatku a ja na koncu wiec zawsze cos wspolnie mozna zrobic) i takie rozne pierdoly, wsumie ktore moze powinnam zakaceptowac ? Cos sie wypalilo po latach, wygaslo ile mozna sie starac czegos oczekiwac tak samo mam dosyc jego bliskosci, owszem w lozku jest nam dobrze,mi bylo cudownie ....ale cos zgaslo u mnie).Czegos zaczelo brakowac, nie czulam juz tej samej bliskosci ...... Mam wielki metlik w glowie ,mnie nie trzyma tak jak ciebie rodzina a pomimo jest ciezko odejsc. Mysle ze sie mecze, dusze, czegos brakuje ,wiecznie tylko jestem opryskliwa, obrazam sie na wszystko, jak tylko uslysze " dlaczego tak robisz,zorb tak" to poprostu wybucham zloscia ze jest czepialski, ze ciagle robie cos zle ..... Ostanie tygodnie byly okropne bo czulam sie jak singiel ,zadne z nas nie mialo wplywu na siebie (a raczej on na mnie ,robilam to co mi sie popodbo). Wogule ostatnimi czasy bylam bardzo opryskliwa dla niego, cokolwiek powiedzial traktowalam jak kontratak, popadalam w dół i zasmucalam sie... przez to, te wszystkie uczucia jeszcze bardziej gdzies slablyA raczej tak nagle, zaczela mi przeszkadzac bliskosc i spedzanie czasu razem, ze nawet siedzac u znajomych na jakiesj imprezce to tylko go oczernaialam ( na ogol jestem osoba ze jak cos mi lezy chce sie wygadac ,musze sie wyzalic chociaz by nawet komus obcemu,a tymbardziej znajomym i mi nie chodzi tutaj o obrabianie tylka jak twierdzi moj partner (ze go obgaduje i oczerniam) tylko o zrozumienie ,ktrego nie mam od niego) Pozatym nie jade na jego osobe tylko mowie o tym czego mi brakuje w zwiazku!!!!! Nie wiem jak u was wygladaja walentynki czy jakies wyjscia wspolne ? moze tego zabraklo ? jest tylko czepialstwo sie widzenie wad, ja tez juz dobrych stron nie widze tylko wady !!! ale ja sie wyklocalam nawet o wyjscie na spacer, o spedzenie fajnie walnetynek ,mikolajek, pojechanie gdzies na wycieczke (nie mowie za granice na wczasy tylko gdzies w okolice) o takie pierdoly, caly czas slyszalm NIE, ze tam daleko, ze kazdego swieta spedzac nie musimy (walentynki ) a mikolajki to dla dzieci sa ,ale przeciez moglismy np jakis karnet na masaze sobie wziasc wykupic ... brakuje mi takich perdół. To zabiło nas ,wypalio mnie .... On woguole zdziwony czy ludzie robia sobie jakies mikołajki ?? ( no przeciez imprezy nawet z pracy sa organizowane) Nie mamy dzieci wiec chyba fajnie sobie zorbic kolacyjke jakas czy nawet wybrac sie razem gdzies, brakuje mi spedzania wlasnie fajnie wspolnie czasu, dlatego wszystko u mnie gdzies zaniklo (ja chcialm wiele rzeczy robic ale moj mnie odtracal ,zeby tylko bylo wszystko po jego mysli ,moje plany czy jakies zachcianki mial gdzies !!!), potrafil tylko mowic o tym ze jakie to ja mam plany ( a ja chcialam z nim slubu ,wyremontowac mieszkanie,zalozyc rodzine, bylam rok temu gotwa to zrobic ,poswiecic sie dla rodziny), ale partner nie chcial, znwou jakies wymowki a ja tylko cierpialam ,bo wierzylam ze sie partener caly czas inwestuje w nieruchmosci ale zapomina o takim wlasnie drobnostkowym zyciu Caly czas slyszalam tylko ON musi to ,On musi tamto ... Zaczelam czuc sie z boku ...... Odtracona ,jesli ktos chce inwestycji to dlaczego ta druga strona nie moze byc od glupot chyba tak sie powinno uzupelniac a nie tylko krytykowac. Moj partner tylko patrzyl na siebie, mowilm juz jemu ze czuje sie z boku to mi powiedzial ze przesadzam !!! zaczelam sie buntowac do tego stopnia ze kiedy juz moj parter sie namylsil czego chce to ja robilam kontratak. Jak on mowil czemu my nie mozemy zrobic tego czy tamtego to odpowiadalam " no bo jak ja chcialam to ty uparcie byles na nie" .... mysle ze nie jestem dosc silna by cos zmienic, umiem tylko sie foszyc i denerwowac i widze wlasnie same zle strony mojego zwiazku..... ale on tez mnie do tego stopnia doprawadza Amoze nie jestesmy silne psychicznie kaczucho ??? Moze za szybko nas przytlaczaja dorbnostki ?? No ale ja mogac pozwolic sobie na fajne zycie nie chce tylko odkladac i to nawet nie wiedzac na co .... bo jak znalzalm cel nasz wspolny na zalozenie rodziny to mial mnie gdziesTy chociaz widzisz ze twoj cos robi ,stara sie ,torszczy jest dobry dla rodziny ale juz np jak cos karze zorbic dziecku uwazasz ze sie zneca i powiem ci ze pewnie jak bym miala dzieci bylo by u mnie podobnie ,pewnie bym krytykowala partnera ze sie czepia dziecka ( bo nie potrafie juz tak jak ty zauwazyc dorych stron, zauroczylam sie czyms czego nie ma ,kiedy mysle ze fajnie spedzimy np (niech juz beda po raz 100 ) walentynki , to nagle rzeczywistosc jest inna, bo on nie chce spedzac i nic nie wymyslamy sobie na te swieto )No a teraz pomijjac pierdoly jak ja chcialam dziecka to moj parter nie chcial ( bo ja chcialm za granica i odchowac tutaj i wtedy wrocic do kraju) ,to on mowil ze tlye czasu tutaj nie będzie ze z 3 lata bedzie musial jeszcze tutaj siedziec i wogule ukladal sobie plan pod siebie, chcialam slubu - on nie chcial , chcialam zareczyn - on nie chce,czuje sie zmuszany ( jestesmy/bylismy 5 lat wiec tez powinnismy cos dzialac, zwlaszcza ze to nie byly tylko naciski z mojej strony przez te lata, on sam zawsze wyskakiwal z propozycja ale to byly tylko propozycje) Kiedy ja juz zaczelam na powaznie to on znowu ze NIEmoj partner jest zaradny ,pracowity przy nim glodu bym nie zginela tylko czujue sie z boku, ze on nie robi tego dla mnie tylko wszystko dla siebie, ze dla siebie kupuje te dzialki, te mieszkania ... ja chcialm tylko czesciej wychodzic i spedzac fajnie chociaz jakies swieta walentynkowe, jak kupie kwiatki nie uslyszec "dlaczego kupilam" ,"po co na co" ,tylko zeby powiedział, ze ladne , ze sie mu podobajaOn sie czepia takich perdół, a ja czuje ze to jest atak na mnie i sie wneriwam i puzniej sa tylko sprzeczki ....Pisza ze autorce postu poprzewracalo sie w glowie ze ma kogos wyjatkowego a szuka nie wiadomo czego , ( ja tez wiem ze moj partner jest wyjatkowy, wiem co robi dobrze a mimio to nie potrafilam mu moic o tym tylko widzialm wady same,przytlaczajca codziennosc,nuda ...ale jesli sie kocha moza mowic o nudzie,rutynie ??? )Kaczuszko opisz jak wyglada wasz dzien ? Co ty by chciala robic z partnerem a czego on nie chce robic z toba ? (spedzanie czasu) co robiliscie zanim nie bylo dzieci ? Ja sie boje dzieci bo my rzadko gdzies wychodzimy i boje sie ze bede uwieziona (moj bart ma dziecko ale oni wychodza sobie wszedzie, nawet pojechali z malym na festiwal), a od partnera uslyszalam ze to meczarnia z takim dzieckiem malym jechac,ze my bedziemy siedziec w domu i takie tam ,wystraszylam sie ze faktycznie bede uziemiona ,ze nie pojedziemy na wakacje ani nigdzie nie wyjdziemy ... nie jestem az tak mega towrzyska ,z opisu moze i by sie wydawalo ze tak ale lubie cisze,dom ,spokuj tylko zeby czesciej gdzies z nim wyjsc ...My chociaz nie mamy dzieci, moglibysmy robic mnostwo rzeczy to mi sie odechcialo !!! Stalam sie potwornie obojetna i choc nieraz sie zmuszalam myslami zeby podjac kroki jakies to nie potrafilam ,tak jak ty nie potrafisz sie zmusic kaczuszko ,smutne to ale prawdziwe ze cos siedzi w naszej glowie.... byc moze jak tu pisali niektorzy jakas niedojrzalosc ale emocjonalna ,nie wiemy czego chcemy, ja wiem ze w kazdym zwiazku cos sie wypali, wyginie to uczucie, ze bedzie fajnie na poczatkua pomimo nie potrafie odbudowac relacji w swoim, teraz to i tak juz za puzno bo wszystko sie spieprzylo na moje zycznie, ze wlasnie nie chcialam niczego z czasem .... robilam sobie co chcialm ostanimi czasy ,nie zwracajac uwagi na parnera wogule !!! No i tez to ze zaczelam z kim pisac ,to bylo takie odworcenie uwagi od mojego zycia codziennego ...wtedy tez coraz badziej przestalm zwracac na niego uwage.... ALE PRZEZ TE WSZYSTKIE LATA CHCIALAM ZEBY BYLO FAJNIE ,ZEBYSMY NIE ZATRACILI TEJ MILOSCI ,RUTYNY TO CHCIALM TO ODBUDOWYWAC W ROZNE SWIETA DO TEGO TJ WLANTYNKI ,MIKOLAJKI ,ZEBY ROBIC COS FAJNEGO ... WYJSC WLASNIE ,ODERWAC SIE ,KUPIC SOBIE COS ( TO TYLKO O STRACIE KASY I BALOWANIU SLYSZALAM)Zero rozmowy tylko takie przychodzenie do domu, takie przytlaczajce to bylo wszystko, nie potrafilam sobie poradzic z uczuciami co to jest, od czego ,jak temu zaradzic, ale balam sie tez wyjsc z inicjatywa bo wiem ze zawsze wszystko jest na NIE ,dlatego tez siedzialm czesto na kanapie myslam sobie a moze o to zapytam ,a moze o to poprosze - ale puzniej sie zasmucalam bo wiedzialm ze i tak sie nie zgodzi !!! Balam sie pytac bo nie chcialam uslyszec NIE chcialm uslyszec " dobry pomysl ,fajnie pujde z toba, pewnie nie ma sprawy" czy cos jest dobry,nie chleje,nie ćpa, jest domownikiem bardziej ,umie posprzatać, ugotwac tylko ja juz nie umiem tego dostrzec, no i pozatym zanim cos zrobi trzeba mu o tym mowic ,ponaglac nawet po 100 razy a ja sie zaczynam denerwowac i krzyczec i sa klotnie puzniej .... Sama nie wiedzialm czego chce, jak bylo dobrze to mi zaraz zaczynalo brakowac czegos ,wpadalm w taka rutyne z ktej sama nie umialm wyjsc i u ciebie zapewne jest tak samo ,wpadlas w rutyne i nie umiesz z tego wyjsc MYSLISZ ZE UCZUCIE WYGASLO ZE NIC JUZ NIE BEDZIE Z TEGO ,POROZMAWIAJ Z PARTNEREM JAK ON WIDZI TEN ZWIAZEK ,TY WIDZISZ GO JAKO ODDANEGO FACETA RODZINIE A MOZE JEGO TEZ COS BOLI ??? TYLKO ON O TYM NIE MOWI... A jak masz jesli jestes bez niego ? Ja dopuki mialm siwadomosc ze jest gdzies tam wlasnie obok to bylam taka obojetna i wiecznie zla i naburmuszona... ale kiedy go nie ma jest mi zle i kiedy wiem ze to juz koniec jest mi jeszcze gorzej !!!!! ale starlam sie, chcialm odbudowywac te uczucia poprzez te glupoty jak walentynki czy jakies wyjscia wlasnie ...... juz nie moglam z tym wlaczyc ,moze jak bym kochala to bym wlaczyla ??? A MOZE JAK ON BY KOCHAL NIE DAL BY SIE TAK PROSIC O WSZYSTKO ,DAWAL BY TO CZEGO OCZEKUJE A NIE OCZEKUJE WIELE BO MI NIE CHODZI BY MIEC PALACE (bardziej jemu zalerzy na tych nieruchomosciach) ALE MOGL BY W TYM DOSTRZEC MNIEMoze jak partner wlasnie sie na cos decydowal czego od wielu lat pragnelam (zareczyny) to powinnam byc happy cala i byc bardzo szczesliwa, ostatnio mnie zapytal o stary pierscionek (wiedzialm ze pewnie chcial wybrac zareczynowy pod ten rozmiar), moze zamiast mu powedziec ze nie chce byc jego zona, to powinnam sie cieszyc ?? byc szczesliwa ?? (co prawda w myslach bylam bardzo szczesliwa ze zapytal ) ale powiedzialam co innego .... Kiedy wlasnie on sie zblizal (a sam mnie oddalał od siebie) to ja wlasnie nie umialm byc mila !!! skakac z radosci ??? Czy cos jest nie tak ??Moze jak bym kochala to wlasnie bym byla szczesliwa ?Czasami sie zastananawiam czy istnieje prawdziwa milosc dzisiaj, taka ze szanuje sie wady drugiej osoby, ze po latach patrzy sie w ta osobe jak w kogos wyjatkowego, widzi sie same zalety partnera ,to co robi a nie tego czego nie robi ??? Nie przychodza do glowy mysli by odejsc do innego, by byc z kims innym tylko jest caly czas ta osoba ,ta jedna, jedyna,dla niej robi sie wszystko, akcpetuje sie klotnie wszystkie,wady, na mysl nie przychodzi by byc z kims innym ....Kaczuszko smutne to co piszesz ale mialam tak samo, wiedzialam ze nie chce tracic partnera, pisalam tutaj w innych postach ze ciezko mowic o milosci u mnie do niego ,ze gdzies to wygaslo, ale tez nie potrafilam sie zmusic do wielu rzeczy, do spedzania czasu z nim ,tez denerwowala mnie jego obecnosc... ja mam prblem tez z podjeciem rozmowy, dusze cos w sobie,dusze a puzniej to wyrzucam... ON NIE CHCE MNIE SLUCHAC...... ale tez jesli kots ciagle jest na NIE ze wszystkim to puzniej tez obawialam sie kazdej reakcji i o nic nie pytalam ,nie rozmawialam tylko lerzalam obok z milonem pytan w glowie .... Z TYM METLIKIEM CO JEST GRANE CZEMU JEST TAK BEZNADZIEJNIE A ON OBOK PRZED LAPTOPEM .......Zastanow sie czego chcesz (pomimio ze masz dzieci ), jesli jest dobry, czuly,opiekunczy ,dogadujecie sie (dogadywaliscie), macie o czym pogadac to gdzie jest porblem ?? Cos musialo cie przytloczyc, dobic ,moze to macierzynstwo ?? Moze ty bys chciala jeszcze wychodzic na dykoteki a partner nie chce ? moze wlasnie brakuje ci romantyzmu ?kiedys myslam ze mnie to nie spotka ze bede wiedziala czego chce i do tego bede dazyla, ze nie skresle o tak sobie zwiazku ,milosci dla jakiesj chwili wyszumienia sie ....ale tak sie stalo ,bo zamiast sie ogarnac to wybralam jeszcze to szalencze zycie, bo tak jak ty nie potrafilam czuc tzn czuje nadal ,czuje ze go kocham ale jak jest to mnie drazni !!! wtedy mysle ze nie musze nic robic i on tez sie tak zachowywal ze nie musi nic robic ze ja bede trwala .... Ale boli teraz bo wystarczylo sie wysilic, miec zycie towrzyskie ale myslec tez o nim o tym czego on chce, czego oczekuje,.... tylko kurde mysle ze on nie myslal o mnie o tych pierdolach tj wlanentynki ) wiedzial ze to wazne dla mnie, przeciez jemu nie mowialm tego od wczoraj tylko caly czas powtarzalam sie czego mi brakuje ... momentami czlowiek ma uczucie ze nie wie czego chce, czuje sie przytloczony codziennoscia ,ja nie umilam jej zmienic..... chcialam zeby bylo u nas inaczej ale tez nie wiedzialm co moge byliscie chociaz na terpai kochana ,ja wiem ze partnera bym na to nie wyciagnela, a czasami dobra jest taka pomoc bo co moga powiedziec znajomi ,co ci moga doradzic ? nie za wiele

nie wiem czy chce z nim być