Anna Jantar szukała swojej drogi. Jedna z najpopularniejszych wokalistek PRL-u. Autorka kultowych przebojów. Do dziś jej piosenki łączą pokolenia. Nieznane fakty z życia Anny Jantar opisuje Marcin Wilk w wydanej właśnie biografii "Tyle słońca". Książka miała swoją premierę w czerwcu.
Tak jest też z płytą Anny Jantar. Piosenkarka nagrywając kompozycje jak gdyby zdawała sobie sprawę, co konkretnie chce przekazać słuchaczowi. Nie ma na tym krążku piosenek banalnych, przypadkowych, o których nie wiadomo byłoby, po co się tutaj znalazły. Anna Jantar śpiewa zwyczajnie i naturalnie.
Lato pachnące miętą Anna Jantar tekst piosenki oraz tłumaczenie. Obejrzyj teledysk z Youtube i posłuchaj mp3 z YT. Sprawdź chwyty na gitarę. Dodaj Swoją wersję tekstu i chwyty gitarowe.
Wpis jej córki wzrusza - Muzyka. W sieci pojawiły się niepublikowane zdjęcia Anny Jantar. Wpis Kukulskiej wzrusza. 14 marca 1980 r. zginęła w katastrofie lotniczej jedna z największych gwiazd polskiej estrady – Anna Jantar. Natalia Kukulska opublikowała wczoraj zdjęcie swojej mamy i napisała kilka wzruszających słów: "43 lata
Anna Jantar (+30 l.), największa gwiazda polskiej piosenki, zginęła w katastrofie lotniczej 14 marca 1980 roku, ale dopiero dziś poznajemy szczegóły tych wstrząsających wydarzeń.
Anna Jantar i Jarosław Kukulski na nowym muralu. Ul. Reymonta 21, Warszawa, Bielany – to tutaj, tuż po narodzinach córki Natalii, przeprowadzili się Anna Jantar i Jarosław Kukulski.W tamtym
. Życiorys Anny Jantar Anna Maria Szmeterling (Jantar) urodziła się w 1950 roku w Poznaniu. Już od najmłodszych lat przejawiała talent muzyczny. Jako 4-latka uczęszczała do przedszkola muzycznego przy Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Poznaniu, a następnie ukończyła podstawową szkołę muzyczną gdzie uczyła się podstaw gry na fortepianie. Niewątpliwy talent umożliwił 12-letniej artystce wygranie konkursu pianistycznego dla szkól podstawowych i średnich w Filharmonii Poznańskiej. Pod koniec lat 60 tych zdała egzamin do Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie, ale nie została do niej przyjęta z powodu braku miejsc. W roku 1969 roku została wokalistką zespołu Waganci, w którym poznała swojego przyszłego męża, Jana Kukulskiego. Lata 70-te to pasmo sukcesów młodej piosenkarki. Pod pseudonimem Jantar zaczyna swoją karierę solową, za którą otrzymała wiele wyróżnień i nagród. Zaowocowało to współpracą z ówczesnymi gwiazdami polskiej estrady taki jak: Zbigniew Hołdys, Stanisław Sojka, a także z Budka Suflera i Perfect. Zginęła w katastrofie lotniczej w 1980 roku. Ciekawostki o Annie JantarImię otrzymała po swojej babce od strony ojca (Anna Szmeterling, później Sawicka), która była osobą wszechstronnie uzdolnioną. ~gośćZginęła w słynnej katastrofie lotniczej na Okęciu. W 1980 roku Ił-62 linii LOT lecący z Nowego Jorku rozbił się na Okęciu. Oprócz niej zginęło m. in. 22 amerykańskich bokserów lecących do Polski na zawody. ~gośćUwielbiała festiwale. Uważała, ze trema działa na nią mobilizująco i im bardziej się denerwuje, tym lepiej śpiewa. Nie lubiła śpiewać z playbacku. ~gośćPiosenka „Najtrudniejszy pierwszy krok” powstała w autobusie. Podczas podróży melodię do niej wymyślił Jarosław Kukulski i przez dwie godziny nucili ją sobie, by nie zapomnieć. ~gośćNie lubiła gotować, chociaż bardzo się do tego przykładała. ~gośćJako przykładna żona i matka i wzór do naśladowania przedstawiana była młodym ludziom przez duchowieństwo Kościoła Katolickiego, w pewnym okresie czasu wśród młodych dziewczat zaczeło szerzyc się coś na podobieństwo kultu tej wyjątkowo jasnej i pięknej postaci. ~gość Interesujące ciekawostki o Annie Jantar znaleźć można w książce "Anna Jantar. Bursztynowa Dziewczyna" (wyd. Marginesy). Znani ludzie zmarli młodo Książki o Annie Jantar Bursztynowa Dziewczyna Mariola Pryzwan zł dostawa Zamawiając w księgarni Allegro u większości sprzedawców możesz liczyć na bardzo tanią przesyłkę, a dla posiadaczy konta Smart przesyłka jest darmowa. Pełne nazwisko Anna Maria Kukulska (z domu Szmeterling) Rocznice W roku 2022 przypada:72. rocznica urodzin Anny Jantar42. rocznica śmierci Anny Jantar Cytaty Anny Jantar #1 Pragnę aby przede wszystkim zdobiło mnie, moje serce, które stoi otworem dla wszystkich ludzi. Data urodzenia Anny Jantar 10/06/1950 (sobota) Miejsce urodzenia Anny Jantar Poznań, Polska Data śmierci Anny Jantar 14/03/1980w wieku 29 lat Miejsce śmierci Anny Jantar Warszawa, Polska Przyczyna śmierci w wypadku komunikacyjnym Znak Zodiaku Anny Jantar ♊ Bliźnięta Wasze wspomnienia o Annie Jantar Nadesłane anonimowo: pytanie #1 Tak naprawdę...To ja nigdy Anny nie znałam... Łączy nas różnica ponad 58 lat! Jednak Anna towarzyszy mi od niemal roku. Jest dla mnie niczym rodzina... Zbliżamy się coraz większymi krokami do 40 rocznicy Jej śmierci... Pamiętam, że w biografii Pani Marioli Pryzwan, mama Ani, Pani Halinka opowiadała o tym, że kilka dni przed ostatnim wylotem do Stanów Zjednoczonych, Artystkę zaczepiły Cyganki, poprosiły Ją aby ta, pokazała Im rękę, oczywiście jak to Ona nie potrafiła odmówić. Gdy pokazała rękę. Kobiety spoglądawszy na małą, zadbaną dłoń, powiedziały, że Ania będzie miała bardzo długą linię życia. W dzień wylotu Ania jednocześnie nie chciała jechać do Ameryki, jednak rodzina jest najważniejsza... Annie bardzo zależało na zarobieniu pieniędzy na kosztowną operację wzroku swojej jedynej, ukochanej córeczki Natalki i na dom, daleko od zabieganej Warszawy, tam wraz z mężem mogliby przecież spokojnie skupić się nad pracą muzyczną. Jednak pożegnanie z bliskimi było tak trudne, że kilkakrotnie cofała się by przytulić płaczącą córeczkę; ,,Nie jedź! Mamusiu nie jedź!'' serce Ją bolało gdy widziała rozpłakaną Natalię. W końcu Piosenkarka wzięła na ręcę 3 - letnią dziewczynkę i wyszeptała Jej do uszka; ,,Zdąrzę na Twoje czwarte urodzinki'' później gorący pocałunek w policzek córki, pożegnanie z mężem, mamą i innymi, później Anna kieruję się w stronę samolotu. Pani Halina bierzę trzylatkę na ręcę, spogląda przez szklaną ścianę, a z Jej oczów płyną łzy tęsknoty. Ania patrząc na męża Jarka, córkę i matkę, odrazu zaczyna tęsknić, a z Jej oczu płyną również łzy. A potem na szybko podchodzi do szklanej ściany i pokazuję rękę; ,,Mamo, nie płacz. Widzisz? Mam długą linię życia. Będę długo żyła''. Ania oddalając się, macha do najbliższych, później wchodzi do samolotu i odlatuje... Na początku myślałam, że wróżba Cyganki nie spełniła się... Jednak, teraz wiem o co chodzi. Ta linia nie polegała na bycie fizycznym, tylko na duchowym, bo mimo tylu lat... Ania istnieje w pamięci wielu ludzi. 14 marca 1980, rodzina Ani niecierpliwie czeka na Nią. Mała Natalka spoglądając w niebo, ściskając w rączkach bukiet białych frezij czeka na spotkanie z mamusią z którą nie widziała się ponad 3 miesiące. Jarek, po 2 godzinach czekania niepokoi się... Wraca do domu włączając radio... Spiker podaje błędną Informację, zamiast samolotu, który rozbił się z Nowego Jorku, powiedziano, że samolot z Montrealu rozbił się W Kanadzie. Jarosław odetchnął z ulgą, jednak nie na długo. Nagle do domu Kukulskich puka sąsiadka. Mężczyzna otwiera, a od rozstrzęsionej kobiety słyszy słowa współczucia. Kompozytor nie wie o co chodzi. Tym czasem na lotnisku, dotarła informacja o katastrofie. Panika na całym lotnisku, rozstrzęsiona Pani Halinka z rączek wnuczki wyrywa kwiaty. Dziecko nie wie o co chodzi... Nagle do domu po kilkunastu minutach wchodzi rozpłakana Pani Halinka z informacją, że Ania nie żyję... Ja... Nawet się cieszę, że nie żyłam w dniu 14 marca, bo jakby ta informacja do mnie by dotarła, to nie wiem... Ania jest dla mnie bardzo ważna... I tak będzie do końca... Powiązane biografie Bestsellery Najciekawsze propozycje książkowych biografii i autobiografii z ostatnich tygodni. - biografie i książki Powyższe treści mogą być dowolnie kopiowane i modyfikowane, pod warunkiem podania linku zwrotnego. powstaje z miłości do biografii i tworzenia stron. Reklamy na stronie nie pokrywają nawet kosztów serwera. Dlatego mimo że dokładamy wszelkich starań, by wszystkie dane zawarte na stronie były poprawne, nie wykluczamy możliwości pojawienia się błędów. W takim wypadku prosimy o kontakt. Przydatne linki
Życie się stało udrękąPrzez Twą piosenkę sprzed latPójdę do piekła z piosenką,Z Twoją piosenką do piekłaOna jest we mnie i ze mną,Pójdę do piekła,Pójdę z nią!Słyszę ją wciąż i wszędzieJest ze mną nawet w snachI gra i łka wspomnieniemNiedobra, smutna, złaZagłusza sobą wszystkoPrzesłania cały światŻycie się stało udrękąPrzez Twą piosenkę sprzed latPójdę do piekła z piosenką,Z Twoją piosenką do piekłaOna jest we mnie i ze mną,Pójdę do piekła,Pójdę z nią!Przez złą piosenkę wreszcieSama się stałam zła,I nigdy się nie zmienięPiosenka będzie mnąZagłuszy we mnie wszystkoWszystko się zmieni w nią!Życie się stało udrękąPrzez Twą piosenkę sprzed latPójdę do piekła z piosenką,Z Twoją piosenką do piekłaOna jest we mnie i ze mną,Pójdę do piekła,Pójdę z nią!Po szybach deszcz nią dudniNocą ją gwiżdże wiatrI nawet słońce śpiewa,I nawet księżyc graZagłusza sobą wszystko,Przesłania cały światŻycie się stało udrękąPrzez Twą piosenkę sprzed latPójdę do piekła z piosenką,Z Twoją piosenką do piekłaOna jest we mnie i ze mną,Pójdę do piekła,Pójdę z nią!Lo o o, lo o o o o o oLa la la la la la,O o o o o o, aaa a a aAaa a a a a a aŻycie się stało udrękąPrzez Twą piosenkę sprzed latPójdę do piekła z piosenką,Z Twoją piosenką do piekłaOna jest we mnie i ze mną,Pójdę do piekła,Pójdę z nią!I tak życie już jestJedną udręką i grąPójdę do piekła z piosenką,Z Twoją piosenką do piekłaOna jest we mnie i ze mną,Pójdę do piekła,Pójdę z nią!
Anna Jantar (1950-1980) była jedną z najpopularniejszych polskich piosenkarek w latach 70′. Zginęła w katastrofie lotniczej, gdy jej córka Natalia Kukulska miała zaledwie 4 lata. Anna Jantar – życiorysAnna Jantar – ciekawostkiŹródła Anna Jantar – życiorys Anna Jantar to pseudonim artystyczny Anny Szmeterling-Kukulskiej, która urodziła się 10 czerwca 1950 roku w Poznaniu. Rodzina Przyszła na świat w rodzinie, która miała szlacheckie korzenie. Jej rodzicami byli Józef Szmeterling i Halina z domu Surmacewicz. Miała starszego brata Romana, który później stworzył słowa do kilku jej utworów. Jej dziadek Czesław Daniel Surmaczewicz herbu Leliwa, ułan kresowy, grał na fortepianie i to po nim odziedziczyła zamiłowanie do tego instrumentu. Po babci Zofii Czosnkowskiej, która pięknie śpiewała, Anna Jantar odziedziczyła głos. Edukacja Rodzice widzieli, że ich córka jest dzieckiem umuzykalnionym, dlatego posłali ją w 1954 roku do przedszkola muzycznego, mieszczącego się przy Wyższej Szkole Muzycznej w Poznaniu. Przydzielono ją do nauki gry na fortepianie, a gdy miała 5 lat, rodzice kupili jej fortepian, aby mogła swoje umiejętności doskonalić w domu. W wieku siedmiu lat, rozpoczęła naukę w Państwowej Podstawowej Szkole Muzycznej, w klasie fortepianu. Gdy była w siódmej klasie zadebiutowała jako solistka podczas koncertu z Orkiestrą Filharmonii Poznańskiej. Była także laureatką ogólnopolskich konkursów pianistycznych szkół muzycznych. W 1964 roku wyjechała na festyn piosenki do Gniezna, gdzie odniosła sukces otrzymując oklaski, a nawet rozdając autografy. Ten moment był kluczowy w rozwoju jej talentu i przekonał ją do wyboru drogi, nie jako pianistki, ale jako artystki wokalnej. W latach 1964-1967 była piosenkarką w amatorskim zespole „Szafiry”. W latach 1965-1969 uczyła się w VIII Liceum Ogólnokształcącym im. Adama Mickiewicza i w Średniej Szkole Muzycznej, w klasie fortepianu i rytmiki. W 1969 roku dostała się do Szkoły Teatralnej w Warszawie, zdała egzaminy, jednak nie została przyjęta z powodu braku miejsc. Kariera Nawiązała współpracę z teatrem studenckim „Oktawa” i poznańskimi kabaretami studenckimi „Nurt” oraz „Od Nowa” (1967–1968), w których śpiewała i akompaniowała na fortepianie. Karierę rozpoczęła w 1968 roku jako Anna Szmeterling. Nawiązała współpracę z zespołem Polne Kwiaty i razem z nim debiutowała na falach poznańskiego radia wykonując utwór polskiej grupy „No to Co” – „Po ten kwiat czerwony”. Utwór ten wyemitowano tylko raz, gdyż grupa zainterweniowała i dalsze nadawanie piosenki zostało zablokowane. W styczniu 1969 roku zaśpiewała podczas Festiwalu Piosenki i Piosenkarzy Studenckich w Krakowie z utworami: „A lipiec grał” oraz własną kompozycją ze słowami swojego brata „W płaszczu z mżawki i zadumy”. W tym samym roku wystąpiła także na Festiwalu Artystycznym Młodzieży Akademickiej FAMA w Świnoujściu, po czym na dwa lata została solistką zespołu Waganci. Zespołem kierował Jarosław Kukulski, jej przyszły mąż. Wylansowała wtedy swój pierwszy przebój „Co ja w tobie widziałam”. Wraz z zespołem wykonała piosenkę „Czujna straż” w filmie „Milion za Laurę”. W sierpniu 1970 roku zawarła związek małżeński z kompozytorem Jarosławem Kukulskim w Urzędzie Stanu Cywilnego w Poznaniu, a ceremonia ślubna odbyła się w kwietniu 1971 roku w poznańskim kościele św. Anny. Dnia 3 marca 1976 roku na świat przyszła ich córka, Natalia Kukulska. Ze względu na konflikt serologiczny, narodziny Natalii były cudem. W czasie ciąży Anna Jantar bardzo schudła i nie mogła przyjmować praktycznie żadnych posiłków, a lekarz zalecał jej aborcję. Ona podjęła jednak decyzję, że jej nie dokona i wszystko dobrze się skończyło. W 1972 roku zdała egzamin zawodowy na wokalistkę otrzymała uprawnienia od Ministra Kultury i Sztuki do wykonywania zawodu piosenkarki i rozpoczęła karierę solową pod pseudonimem Anna Jantar. W kolejnym roku podczas Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu zaśpiewała swój pierwszy przebój solowy „Najtrudniejszy pierwszy krok”. Zapewniło jej to rozpoznawalność i uznanie, a wkrótce wylansowała kolejne przeboje, takie jak: „Tyle słońca w całym mieście”, „Za każdy uśmiech”, „Staruszek świat”,,, „Baju-baj proszę pana (Jambalaya)”, „Radość najpiękniejszych lat”, „Nie wierz mi, nie ufaj mi”, „Mój tylko mój”, „Moje jedyne marzenie” , „Tylko mnie poproś do tańca”, „Wielka dama tańczy sama”, „Przetańczyć z tobą chcę całą noc” czy „Nic nie może wiecznie trwać”. Zaśpiewała w sumie ok. 160 utworów różnych kompozytorów. Występowała także za granicą, w takich krajach jak Czechosłowacja, Jugosławia, Kanada, NRD, Stany Zjednoczone, Włochy, Szwecja czy Związek Radziecki. Współpracowała z różnymi polskimi artystami i piosenkarzami, jak np. Stanisław Sojka, Bogusław Mec czy Zbigniew Hołdys. Nagrywała piosenki z takimi zespołami jak Budka Suflera i Perfect, a w 1979 roku otrzymała Odznakę „Zasłużonego Działacza Kultury”. Śmierć Końcem 1979 roku Anna Jantar udała się w trzecią trasę koncertową po Stanach Zjednoczonych. Występowała w styczniu i lutym 1980 roku w klubach polonijnych w Chicago i New Jersey. Po raz ostatni wystąpiła 12 marca w klubie „Zodiak” w New Jersey. Zginęła 14 marca 1980 roku w katastrofie samolotu Ił-62, który leciał z Nowego Jorku. Tragiczny wypadek zdarzył się podczas podejścia do lądowania na warszawskim lotnisku Okęcie. Przed lądowaniem zanotowano problem z wysuwaniem się podwozia. Kiedy mechanik pokładowy próbował naprawić tę usterkę, zwiększył moc silników i wtedy właśnie doszło do wybuchu w jednym z silników. W związku z tym automatycznie przestał działać drugi silnik. Piloci zaczęli tracić kontrolę nad samolotem, który zaczął bezwładnie opadać. Kapitanowi udało się jeszcze wykonać manewr, dzięki któremu samolot nie spadł na zakład poprawczy dla nieletnich. Podczas katastrofy trzymała zaciśnięty mały różaniec, który został przekazany jej mamie przez lekarza medycyny sądowej. Pogrzeb odbył się 25 marca. Uczestniczyło w nim ok. 40 tys. osób. Została pochowana na warszawskim Cmentarzu Wawrzyszewskim. Anna Jantar osierociła córkę Natalię, która później wielokrotnie wykonywała piosenki mamy, jak również kompozycje swojego ojca. Natalia poświęciła mamie utwór „Po tamtej stronie”. Choć nie pamięta mamy zbyt dobrze, to ma kilka wspomnień z nią związanych, które dotyczą bardziej dotyku i zapachu, aniżeli konkretnych wydarzeń. Jarosław Kukulski zmarł 13 września 2010 roku i spoczął w tym samym grobowcu, co Anna Jantar. Anna Jantar – ciekawostki Gdy występowała w wieku 17 lat na Festiwalu Piosenek i Piosenkarzy Studenckich w Krakowie, zajęła II miejsce. Pierwsze miejsce zajęła Maryla Rodowicz, z którą później utrzymywała bardzo bliskie relacje, ponieważ obie spotykały się podczas różnych festiwali Anny Jantar, w słynnej katastrofie lotniczej zginęło 22 bokserów amerykańskich, którzy mieli odbyć w Polsce Anna Jantar miała wyrzuty sumienia, że zostawia córkę na tak długo i miała wracać lotem, który miał odbyć się kilka dni później, jednak specjalnie po to, żeby zdążyć na urodziny swojej córki, zmieniła termin lotu i tym samym trafiła na ten nieszczęsny dni po katastrofie w firmie LOT rozpoczął się bunt pilotów. Protestowali oni przeciwko lataniu maszynami, które były bardzo wyeksploatowane. Te modele samolotów, którymi leciała Anna Jantar nazywali „latającymi trumnami”. Radzieccy specjaliści za wszelką cenę starali się udowodnić, że winą za katastrofę obarczeni są ludzie. Postępowanie na ten temat umorzono w 1981 roku. Dokumenty wylądowały w MSW z dopiskiem „Ściśle Tajne”. Dopiero w 2010 roku otwarto je w Instytucie Pamięci Narodowej, dzięki czemu znamy przyczynę uosobieniem cnót katolickich, a przynajmniej zabiegała o taki wizerunek. Wśród jej fanów powstało coś na wzór kultu Anny Jantar, wyjątkowo jasnej postaci polskiej sceny „Najtrudniejszy pierwszy krok” powstał w autobusie. Podczas podróży melodię do niej wymyślił Jarosław Kukulski i przez dwie godziny nucili ją sobie, aby nie rzetelną krytykę i nie lubiła tandetnych że trema działa na nią mobilizująco i im bardziej się denerwuje, tym lepiej około 170 cm przyjaciółka Halina Frąckowiak wspominała, że Anna Jantar była perfekcjonistką, która zarażała pozytywną energią, nigdy nie narzekała oraz służyła radą i wsparciem. Mówiła o niej, że kochała życie, jednak w oczach miała pewien smutek i melancholię, co podkreślało jej urodę i dodawało uroku Jantar przyjaźniła się z Krzysztofem Krawczykiem. To z jego rodziną spędziła swoje ostatnie wakacje w Ustce i to on pocieszał Jarosława Kukulskiego po katastrofie. Natalia Kukulska ponoć do tej pory nazywa go wujkiem. Źródła artykuły: Niezwykły życiorys: Polub nas: Tagi:
Było słoneczne przedpołudnie 14 marca 1980, gdy lecący z Nowego Jorku samolot rejsowy PLL LOT Ił-62 „Mikołaj Kopernik”, rozbił się w pobliżu warszawskiego lotniska „Okęcie”. Zabrakło 15 sekund, by doleciał do pierwszego pasa startowego… Na pokładzie znajdowało się 10 członków załogi oraz 77 pasażerów, w tym reprezentacja pięściarzy USA i powracająca z trzymiesięcznego tournee Anna Jantar. Na lotnisku czekała na nią z bukietem frezji czteroletnia wówczas córeczka, Natalia… Miała zaledwie 29 lat. Jej kariera dopiero nabierała rozmachu. Dyskografia powiększała się o kolejne single i pocztówki dźwiękowe, kasetę „Wifonu”, płyty długogrające. Na swoim koncie miała setki wylansowanych przebojów oraz prestiżowe nagrody i wyróżnienia „wyśpiewane” na krajowych i zagranicznych festiwalach piosenki. Gdyby żyła za kilka miesięcy by świętowała swoje 40 lat to sporo czasu, by zapomnieć o niejednym artyście. Okazuje się jednak, że nie ma w Polsce drugiej Piosenkarki tak kochanej i uwielbianej jak Ona. Jej dźwięczny i metaliczny głos jeszcze dzisiaj powoduje u mnie drgnienie serca. Jest idolem kolejnych pokoleń, które zachwycają się jej wokalnym kunsztem. Bo interpretacja piosenek, które śpiewała była na najwyższym poziomie. Niewielu dzisiaj młodych artystów potrafi z taką ekspresją i z takim wyczuciem śpiewać. Samym utworom również nie można nic zarzucić. Niektóre nagrywane przed ponad pięćdziesięcioma laty i zupełnie inną techniką aniżeli dzisiaj (wszak nie było wtedy komputerów i świat cybernetyki był nam zupełnie obcy) brzmią wciąż nowocześnie i… bardzo współcześnie. Niewątpliwie zasługa to znakomitych autorów tekstów i kompozytorów czy aranżerów, ale i samej wykonawczyni, która z wdziękiem lansowała kolejne przeboje. Uroda, wdzięk, ogromna muzykalność i talent poparty pracą. W realiach PRL-owskiej epoki sukcesu lat 70-tych skazana była… na sukces. Kopalnią wiedzy o jej artystycznej działalności jest oficjalna strona internetowa oraz blogi i liczne fora jej sympatyków na FB, a także E-Muzeum, prowadzone przez Dominikę Plutkę. I chociaż bibliografia związana z nazwiskiem Bursztynowej Dziewczyny jest imponująco bogata to wciąż nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie: w czym tkwi fenomen jej ponadczasowej popularności? Powstało też studium socjologiczne „Anna Jantar. Ikona z przypadku?” Rafała Podrazy, które wśród fanów nieżyjącej artystki wywołało ogromne wzburzenie i skrajnie negatywne emocje. Książkę najchętniej by wycofali z obiegu i umieścili na liście zakazanych, zaś jej autora spalili na przysłowiowym stosie. Co i jak by śpiewała? Ile płyt dopisałaby do swojej dyskografii? Czy jej kolejne piosenki byłyby przebojami? Czy wciąż byłaby artystką „na topie”? Trudno dzisiaj jednoznacznie odpowiedzieć na te pytania i stwierdzić, w jakim ostatecznie kierunku muzycznym by podryfowała. Znakomicie sprawdzała się zarówno w utworach „lekkich, łatwych i przyjemnych”, jak i o znacznie trudniejszej linii melodycznej. Na szczególną uwagę zasługują również piosenki nagrane przez nią w języku angielskim: „Let me stay”, „My baby waits for rainy days”, „Stay with your wife”, „Hopelessly devoted to you” czy „You’re the One that I Want”. Te dwie ostatnie śpiewane w oryginale przez Oliwię Newton-John i Johna Travoltę w słynnym amerykańskim musicalu „Grease” znalazły się na tonpessowskim singlu Jantar. Co ciekawe, piosenkę „You’re the One that I Want” artystka zaśpiewała w duecie ze znanym wokalistą jazzowym Stanisławem Sojką, a krytycy muzyczni uznali, że… „kopia jest lepsza od oryginału” (!). Śpiewała „Co ja w tobie widziałam?” i „Mój każdy dzień jest twoim dniem”. I „Nim nastanie dzień” ciebie tylko „Chcę kochać”, bo jesteś „Mój, tylko mój”, chociaż „Jeszcze nie wiem jaki jesteś”. Przekonywała „Ja nie jestem taka pierwsza lepsza Anna”, bo mam „Układ z życiem”, ale i tak „Nic nie może wiecznie trwać”. Z treści jej piosenek można by ułożyć niejeden kobiecy życiorys. W ostatnim okresie działalności artystycznej zmieniła swoje emploi i próbowała śpiewać na „rockową nutę”. Na estradzie występowała z zespołami rockowymi: PERFECT i BUDKA SUFLERA. Owocem tej współpracy były przeboje „Tak dobrze mi w białym”, „Do żony wróć” i „Nic nie może wiecznie trwać”, które znalazły się na jej ostatnim tonpressowskim albumie zatytułowanym po prostu „Anna Jantar”. Była pierwszą polską piosenkarką, która przełamała obowiązujące kanony, że artystka „popowa”, odtwórczyni przebojów, nie powinna, wręcz nie ma prawa, śpiewać utworów ambitnych, dynamicznych i ekspresyjnych z elementami rocka. Kiedy 27 grudnia 1979 roku wyjeżdżała na trzymiesięczne koncerty do chicagowskich i nowojorskich klubów polonijnych, mówiono, że po powrocie zamierza zmienić swoje życie o 180 stopni… Termin jej powrotu kilkakrotnie ulegał zmianie. Tęskniła za najbliższymi, zwłaszcza za czteroletnią córeczką. Miała wrócić najpierw 22 marca, potem 16. W ostatniej chwili udało jej się zarezerwować bilet na lot dwa dni wcześniejszy. Jej tragiczna śmierć 14 marca 1980 roku w katastrofie lotniczej na warszawskim Okęciu stała się pożywką dla złaknionych skandali i żerujących na cudzym nieszczęściu. W świecie plotkarskim zawrzało. Pojawiły się sensacyjne „fakty”: nie zginęła w wypadku samolotowym tylko została porwana przez zakochanego w niej bogatego szejka arabskiego, że zakochała się w jednym ze znanych muzyków, że leciała na sprawę rozwodową z mężem… Jarosław Kukulski długo nie mógł otrząsnąć się po stracie żony. Jego nowe kompozycje nie były już tak radosne jak kiedyś. Bezsilność wobec wyroków losu, przygnębienie, smutek i żal – wszystko to sprawiło, że zaczął pisać piosenki dedykowane swojej wielkiej miłości: „Wracaj z daleka”, „To tylko zwykły liść”, „Muzyka twoje imię ma”, „Anna już nie mieszka tu”, „Już nie obejrzę się”. I my nie zapomnieliśmy. Wciąż pamiętamy Piosenkarkę i Jej przeboje, które nadal są dla nas ukojeniem, niczym balsam w chwilach smutku i zwątpienia. Bo choć Anna już nie mieszka tu – wciąż jest z nami dzięki swoim piosenkom. Anna Tomasik Foto ze zbiorów prywatnych autorki Piosenki Anny Jantar można obejrzeć/wysłuchać na youtube
Opublikowano: 2020-06-10 14:04: Dział: Kultura Anna Jantar - wielka dama piosenki i zwyczajny człowiek. "W ciągu krótkiego życia rozdała tyle miłości, radości, dobroci..." Kultura opublikowano: 2020-06-10 14:04: Anna Jantar na XV Międzynarodowym Festiwalu Piosenki w Sopocie, 1975 r. / autor: Fot. Edward Smoliński/Archiwum ks. Andrzeja Witko Rok 2020 r. jest wyjątkowy dla Anny Jantar: 10 czerwca przypada 70. rocznica urodzin, w marcu minęła 40. rocznica jej nagłej śmierci w katastrofie lotniczej, a we wrześniu będzie 10. rocznica śmierci Jarosława Kukulskiego, męża artystki. Annę Jantar zapamiętaliśmy jako uroczą młodą artystkę, pełną wdzięku, promienną, ze słońcem w głosie o słowiańskiej barwie, roztańczoną, której piękne włosy na scenie rozwiewał wiatr, podbijającą publiczność Polski i świata nie tylko swoim aksamitnym wokalem i piosenkami, które zwykle natychmiast stawały się przebojami, ale wyjątkowo serdeczną osobowością. Żyła tylko 29 lat. W ciągu swojego krótkiego życia Anna Jantar rozdała tyle miłości, radości, dobroci, pokazała tyle piękna, że na zawsze obdarowała rodzinę i ludzi, którzy zetknęli się z nią przez estradę. Pozostała w pamięci miłośników jej talentu jako przepiękna młodziutka artystka, nieprzytomnie kochająca życie, rodzinę i śpiew. W jednym z ostatnich wywiadów na uwagę o jej niezwykłej urodzie odpowiedziała, że „pragnie, aby zdobiło ją przede wszystkim własne serce, stojące otworem dla wszystkich ludzi”. Miała być pianistką, ale wybrała mikrofon, bo miała słuch absolutny i estradową charyzmę. „Co ja w tobie widziałam”, „Najtrudniejszy pierwszy krok”, „Tyle słońca w całym mieście” – to pierwsze przeboje Anny Jantar. Tajemnica powodzenia młodej wokalistki, poza walorami artystycznymi, tkwiła w jej naturalności, zwyczajności, w bogatych, głębokich pokładach jej człowieczeństwa. „Ona sama była muzyką” – uważał Jarosław Kukulski, mąż i główny kompozytor jej piosenek. A jeden z kolegów z branży muzycznej stwierdził, że „urodziła się , aby śpiewać”. Anna Jantar w pierwszych latach swojej kariery była radośnie rozśpiewana, ale też liryczna i refleksyjna. Obok pop-przebojów miała w repertuarze piosenki literackie i poetyckie. Na trasach koncertowych, podczas podróży od sceny do sceny, można było zobaczyć artystkę zamyśloną, z tomikiem wierszy w ręku. Sama przyznała, że brat (Roman Szmeterling) „zaraził ją literackimi upodobaniami”. A nawet napisał teksty niektórych piosenek, „Biały wiersz od ciebie”, „Kto powie nam”. Utalentowana Anna Jantar była tytanem pracy. Jako artystka wyprzedzała swoje czasy śmiałymi aranżacjami. Zdobywała festiwalowe nagrody w kraju i za granicą, gdzie doskonale radziła sobie również z piosenkami w obcych językach. Śpiewała właściwie w całej Europie oraz w Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie. Trasy koncertowe wstrzymała po urodzeniu córki Natalii. Trzeba wiedzieć, że dziecko przyszło na świat dzięki jej heroicznej decyzji. Lekarz bowiem stwierdził, że ciąża stanowi zagrożenie dla życia matki i ze względów medycznych zalecił aborcję. Urodzenie córki Anna Jantar uważała za wymodlony cud. Gdy po macierzyńskiej przerwie wróciła na scenę była odmieniona, zaczęła też poszukiwać nowego stylu i nowego repertuaru - od popu przechodziła do jazzu i swingu. Przełom stanowił utwór „Tylko mnie poproś do tańca”, będący pełną dramatyzmu rozmową z Panem Bogiem. Wprawdzie państwowa cenzura zablokowała ten utwór, ale po wyborze kard. Karola Wojtyły na papieża zgodziła się na jego rozpowszechnianie. Artystka śpiewała tam o tęsknocie za Bogiem i o nadziei wypływającej z mocy różańca, której również dosłownie się uchwyciła w chwili śmierci. Pełen głębokiej wymowy jest fakt, potwierdzony przez lekarza medycyny sądowej, że w momencie katastrofy lotniczej, trzymała zaciśnięty w dłoni mały różaniec, który został oddany rodzinie z osobistymi rzeczami. Ten różaniec zawsze nosiła przy sobie w torebce – potwierdziła mama artystki (Halina Szmeterling). W nowym repertuarze odmieniającej się wokalistki był też przebój „Nic nie może wiecznie trwać” oraz ostatni nagrany przez nią utwór pt. „Spocząć”. O fenomenie Anny Jantar jako człowieka i jako artystki może świadczyć też fakt, że po przedwczesnej śmierci badaniem jej życia zajęli się wyjątkowi profesjonaliści: kapłan i historyk sztuki – ks. prof. Andrzej Witko, dziennikarz i literat – Marcin Wilk, a także biografka i polonistka – Mariola Pryzwan. Ks. Andrzej Witko przygotował wywiad-rzekę pt. „Anna Jantar”, będący pośmiertną rozmową, zbudowaną na podstawie autentycznych wypowiedzi artystki nie tylko o estradzie i śpiewaniu, ale również o rodzinie i macierzyństwie. Ks. Witko jest też autorem scenariuszy programów telewizyjnych, widowisk teatralnych i estradowych oraz redaktorem kilku wydawnictw muzycznych poświęconych Annie Jantar. Przygotowany z jego udziałem czteropłytowy album „Wielka Dama” (2010) zyskał status Złotej Płyty. „Anna Jantar po śmierci urodziła się jakby na nowo, dostała drugie życie”. To opinia Marcina Wilka - autora najnowszej biografii artystki, pt. „Tyle słońca”. Pierwsze wydanie ukazało się w 2016 r., a drugie w 2020 r., ze wstępem Natalii Kukulskiej. Czytamy tam: „Prawdę mówiąc, nikt mi nigdy nie powiedział, że mama zginęła, odeszła na zawsze. Gdy na lotnisku, trzymając bukiet frezji, nie doczekałam się przylotu mamy i spotkania z nią… to tak jakby czekanie na jej powrót przeciągnęło się do teraz. Tyle że teraz nie ona do mnie, ale ja do niej wracam”. Natalia Kukulska przez kolejne dekady odwiedza swoją mamę na cmentarzu Wawrzyszewskim w Warszawie. Na grobie zawsze są świeże kwiaty i znicze. Ale dopiero w ubiegłym roku odważyła się dotrzeć na miejsce katastrofy samolotu, w której zginęła Anna Jantar, w pobliżu lotniska Chopina na warszawskim Okęciu. Teraz stoi tam ceglany mur z krzyżem oraz informacją o tragedii, z zarysem samolotu. Nazwiska ofiar są wypisane na cokołach przed pomnikiem, a z tyłu umieszczono mural z portretami Anny Jantar i pilota tragicznego lotu - kapitana Pawła Lipowczana. W tym roku w marcu, gdy obchodzona była 40. rocznica śmierci Anny Jantar, trwały ograniczenia z powodu pandemii. Mimo to Natalia Kukulska dotarła do miejsca tragedii i zaniosła swojej mamie frezje, 40 lat po tragedii. „Pogoda taka sama jak wtedy. Zimno, wietrznie, słonecznie… Cichutko, ukradkiem… w końcu dostarczyłam ten bukiecik frezji. Gdziekolwiek jesteś mamo… cztery dekady później. RIP. Przesyłam ciepłe myśli dla rodzin ofiar katastrofy lotniczej, która miała miejsce 14 marca 1980 r. Wtedy świat nam runął. Dziś się zatrzymał prawie dla wszystkich. W tym zatrzymaniu pomyślmy, że „nic nie może wiecznie trwać”. Niech te słowa zarówno dadzą nam nadzieję, jak i uświadomią, by kochać zawczasu – „ jakby zaraz świat miał się skończyć” – to fragment z internetowego postu Natalii Kukulskiej. Miałam okazję zapytać ks. Andrzeja Witko, czego uczy nas Anna Jantar przez swoje piękne życie… Odpowiedź brzmiała: „Ania przypomina nam o kruchości ludzkiego życia, dlatego wzywa nas, abyśmy umieli wykorzystać dany nam czas, abyśmy byli piewcami dobra, piękna, miłości i umieli się dzielić tym z innymi. Wreszcie pokazuje też, że nawet śmierć nie jest w stanie rozdzielić tych, którzy żyją nadzieją na rychłe spotkanie w domu Ojca”. Mijają lata, zostają nie tylko piosenki. Wprawdzie „Anna już tu nie mieszka” – jak śpiewa jej przyjaciółka Halina Frąckowiak - ale żyje w nas, bo zdobyła nasze serca, a jej piosenki wykonują współcześni artyści młodego pokolenia. Jerzy Milian – kompozytor i dyrygent stwierdził, że „istnieć po śmierci to największe zwycięstwo Anny Jantar”. CZYTAJ TEŻ: 40. rocznica tragicznej śmierci Anny Jantar. Piosenkarka zginęła w katastrofie samolotu Ił-62. Winien był sowiecki producent Publikacja dostępna na stronie:
anna jantar życie się stało udręką